Wolny kontra angielski deszcz 0:1
Wolny kontra busy w Maidstone 1:0 w asyście 3 uroczych pań i kierowcy azjaty, który był jeszcze większym emigrantem niż ja, bo nie miał pojęcie gdzie jest Westree Road, chociaż codzinnie tam przejeżdża
Wolny kontra Skype -1:1, cholera
Wolny kontra lotnisko i Victoria Coach Station 2:0
Wolny kontra śpiwór 1:0 dzięki instrukcjom uroczej pani w sklepie w Chequers i sprzedawcy w sklepie naprzeciwko Burger Kiga (Bogu dzięki za sieciówki przynajmniej łatwo się zorientować, gdzie człowiek jest)
Wolny kontra angielski syf w kuchi 0:1
Wolny kontra współlokatorka: remis jest urocza i zaoferowała mi wszystkie granki
Wolny kontra angielska kuchnia -2:2 pierwsza próba konsumpcji ciastka francuskiego na Victorii skończyła się zwycięstwem ciastka, nawet 7 h postu absolutnego nie było w stanie mnie zmusić do konsumpcji wykraczającej poza ogryzienie czystego ciasta, w Anglii najwyraźniej wszystko da się zaminić w gumopodobny produkt pochodzenia niewiadomego; całe szczęście jest Lidl, Lidl jest tani i oferuje dietę Małysza (bułka z bananem); chyba spełnią się wszystkie moje dietetyczne marzenia i wrócę taka, że mnie nie będzie;
Wolny kontra budżet -84, życie jest drogie, a co dopiero śpiwory i internet
Wolny kontra Lidl: bez komentarza, czy w Lidlu nigdy nie było makaronu, czy tylko te angielskie tak mają?
Wolny kontra spis inwentarza, miejmy nadzieję 1:0, okaże się jutro jak oddam, chociaż biorąc pod uwagę niewidzialny kosz na śmieci...
Wolny kontra cholerne angielskie wynalazki, jakby nie można było zainstalować normalnego prysznica; stan na chwilę obecną -10:10 (zrobiłam sobie przerwę na odstresowanie, jak tego nie opanuję to się wścieknę)
Wolny kontra sen: oj zaczynam przegrywać
Anglicy +50 do uprzejmości ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
O mnie
- k.
- katarzyna w. z domu w. na zagranicznych wojażach
Wolny kontra podróżne odwodnienie: Pepsi ratuje
OdpowiedzUsuńWolny kontra Electrical Portable Appliance Test: nie mam pojęcia
OdpowiedzUsuńSkoro nawet prowadzisz bloga to chyba jednak jestes na plusie :)
OdpowiedzUsuńW naszym polskim Lidlu jest makaronow do wyboru.
A co do wyspiarskich prysznicow to male piwo przy ichniejszych spłuczkach...
skęd wiedzialeś, że się boję spłuczki? jest ok, ale nie śpię od 3 nad ranem i właśnie się zbieram w sobie, żeby zmienić ten stan rzeczy i mi prysznic robi pod górkę
OdpowiedzUsuńdumnaaaa WOlna Seniorka
OdpowiedzUsuńtak pani matko
OdpowiedzUsuń